wtorek, 6 grudnia 2011

Kiedy dopadnie nas grypa... ostrożnie z lekarstwami!

Za oknem pada deszcz, pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie, raz jest zimno, raz ciepło, a ja już piąty dzień leżę w łożku i próbuję pokonać grypę eksperymentując włoskie leki. Gorący rosół z kury dodał mi sił i postawił na nogi, ale kaszel jak się przyczepił tak nie chce odejść :( Właśnie wypiłam ostatnią kroplę syropu, który według reklam ponoć miał być skuteczny, ale jedyne co mi przeszło to apetyt...


Przedwczoraj aptekarz polecił mi tabletki na kaszel o nazwie Recotuss, podkreślając aby brać je regularnie co 3 godziny i tak też zrobiłam. W nocy myślałam, że skończę życie nie mogąc złapać oddechu i dusząc sie od kaszlu, zastanawiając się czy zadzwonic po karetkę czy nie, ale nie byłam w stanie wydusić ani słowa. Okazało się że przedawkowalam, bo nie można przekroczyć 4 tabletek dziennie o czym aptekarz już mi nie powiedział, a ja mając wcześniej gorączkę nie przeczytałam ulotki.


Tak wygląda opakowanie tabletek Recotuss


Dlaczego o tym pisze? Chciałabym Was jedynie ostrzec przed tym co mi sie przydarzyło. Nie ufajcie na słowo osobom trzecim, chociaż ja zaufałam myśląc, że aptekarz zna sie na fachu. Zawsze przed przyjeciem jakiegokolwiek lekarstwa przeczytajcie ulotkę. Jeśli tak sie zdarzy, że tak jak ja macie gorączkę i nie macie na to siły bo wszystko Wam sie rozmazuje przed oczami lub po prostu nie rozumiecie co jest w niej napisane, poproście kogoś aby się upewnił co do dawki lekarstwa jaką macie wziąć. I sprawdzcie też w internecie czy lek, który Wam sprzedano w aptece jest rzeczywiście odpowiedni na Wasze schorzenie, bo we Włoszech często sprzedają to co im leży bliżej pod ręką.


Mam jednak nadzieje, że nigdy nie znajdziecie się w podobnej sytuacji...


A Wy jakie lekarstwa zazwyczaj bierzecie kiedy dopadnie Was grypa?



2 komentarze:

  1. Będąc w Rzymie na 10 dni, już drugiego dnia mnie rozłożyło i przez dwa tygodnie trzymało twardo. poszłam do apteki i zapytałam czy mogą mi dać coś na kaszel i gorączkę. Dali, ale nie pomogło. Skończyło się na antybiotyku, następnym razem trafiłam na dobrych aptekarzy, bo kiedy zapytałam się czy mogą mi wytłumaczyć jak mam je brać, napisali wszystko po angielsku i dokładnie wytłumaczyli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. po pierwsze nie strasz ludzi, bo pianie o tym ze we Wloszech zawsze robia tak i czy siak nie ma sensu. W polsce kiedys moja osobista lekarka rodzinna dala mi antybiotyk ale pomylila dawke i tez o malo bym nie przekrecila sie. Najlepszym wyjsciem bylaby wizyta u lekarza a nie liczenie na szczesliwy traf w aptece. jeslio jednak nie masz takiej mozliwosci, to w aptece popros o syrop na uspokojenie kaszlu (sciroppo sedativo della tosse) ja osobiscie biore zazwyczaj kropelki Paracodina. A ogolnie na objawy grypy biore Tachifludec albo Actigrip i pomagaja.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...